Dziwodziełka - pierwsze spotkanie z masą solną

Przymierzałam się do eksperymentu dość długo, troszkę poszukałam, poczytałam. Wydawało się, że sztuka ta nie jest taka straszna a jednak. Cały sekret tkwi w dobrych proporcjach składników. Ja skorzystałam z najprostszego zestawu czyli mąka, sól i woda ze strony: http://tipy.interia.pl/artykul_13085,jak-zrobic-mase-solna-prosty-przepis.html
Gdy udało mi się zaczynić masę takie powstały dziwodziełka :)
Proszę więc o wielką wyrozumiałość :)
 Jeszcze troszkę czasu jest do Wielkanocy, przecież tak niedawno świętowaliśmy Boże Narodzenie i witaliśmy Nowy Rok, lecz jakoś tak mnie wzięło by spróbować w tematyce okołowielkanocnej - czyli jajko i koszyczek (bez jajeczek). Wielkość figurek - koszyczek 15 cm a jajo - 14 cm

No, koniec pisania i czas na fotki  :)
Dziwodziełka schną.





A tutaj razem :)


Dziękują za odwiedziny i komentarze i cieplutko pozdrawiam :)

4 komentarze :

  1. Całkiem owocne spotkanie, pozdrawiam serdecznie :)).

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Małgosiu. Zdaję sobie sprawę , ze jest to jeszcze takie toporne ale może następne wytwory... będą lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o wszechstronne uzdolnienia super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z masa solną jeszcze cieniutko, ale pewnie do niej wrócę :)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka