Deseczka i decoupage po raz pierwszy

Znalazłam w domu najzwyklejszą małą deskę do krojenia, była nawet jeszcze w opakowaniu (nie pamiętam już do czego krojenia ją kupiłam :)) Rozpakowałam i pomyślałam, że szkoda ją dać pod noże, a ponieważ koleżanka pożyczyła mi klej i lakier do  decoupage... dlaczego więc nie skorzystać z okazji. Do tego serweteczka z motywem róży ( to drugi z kolei ulubiony kwiat) no i tak pomaleńku, z przygodami i jeszcze daleko do ideału lecz już coś jest.
Małżonek stwierdził, bym sobie zamówiła cały zestaw startowy za który zapłaci :) Motywacja: nie będę mu ciągle truła kupić nie kupić?
No więc zamówiłam i teraz czekam :)

Oto moje pierwsze spotkanie z techniką decoupage.




Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Cieplutko pozdrawiam i do następnego postowania :)

5 komentarzy :

  1. No pewnie, że szkoda kroić ;)) Ale duży i trudny motyw jak na początek wzięłaś i dałaś radę - trzeba zamawiać dechy!;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję pięknie :)
    Jeszcze jedna decha w domu jest a w zestawie, który zamówiłam jest skrzyneczka, więc będą kolejne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna, super, że mąż Ci taki praktyczny prezent sprawił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, jak powstanie coś nowego , pokażę :)

      Usuń
  4. Jak na pierwszy raz wyszło naprawdę nieżle:)teraz trzeba zrobić krok dalej.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka