Lawendowa serwetka i wiślane krajobrazy

Dzień pomalutku upłynął. W spokojnym lenistwie. Chociaż nie do końca - był spacer nad Wisłą.
Wczoraj powstała lawendowa serwetka, pod kolor "śliwkowej filiżanki"- nie ustrzegłam się błędów, ale nie chciało mi się już pruć.



Post bierze udział w Linkowym Party u Diany Art






I fotografie znad Wisły








Wszystkich odwiedzających bardzo cieplutko pozdrawiam w ten piękny niedzielny wieczór. :)

8 komentarzy :

  1. Piękna serwetka, a błędów żadnych nie widać.
    Ślicznie u Was nad Wisłą. Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) To dobrze, że nie widać błędów - czyli nie są aż takie widoczne.

    Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serwetka ma bogaty wzór więc błędów nie widać a piękna filiżanka dostała piękną oprawę.
    Miłego spacerowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję :) Do dużej serwetki już dziergają się mniejsze.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Znam ten ból gdy nie chce się już wracać ...tak czy siak wyszła pięknie i ciężko byłoby się czegoś dopatrzeć . A jeśli nawet są jakieś "błędy" to dodają pracy unikalności.
    Pozdrawiam Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam sentyment do szydełkowych serwetek, Twoja jest wprost prześliczna. właśnie odwiedziłam wystawę rękodzieła ( nitki Ariadny) w Łodzi i jestem zachwycona. Zrobiłam trochę zdjęć i niebawem wrzucę na swój blog, zapraszam do obejrzenia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka